10:00

Położyłem się o 5:00 nad ranem, wstałem zaledwie kilka minut temu. Jest 10:00 przed południem. Nie chcę budzić się, żyć. Za oknem szaro i ponuro. Chmury chcą zaimponować swoją masywnością przesłaniając słońce. W powietrzu czuć nadchodzącą jesień. Jaka będzie w w tym roku? Bogata w przykre sytuacje i niezwykłą samotność. Tak, nikomu nie mogę zaufać, nawet tym, którzy wiedzą o mnie praktycznie wszystko i znają jak nikt inny. Jak można było zrobić ze mnie takiego idiotę. Sufit nie potrafi już znieść mojego konającego spojrzenia przed snem. Poszewkę poduszki wymieniam średnio raz na dwa dni - jest cała mokra od potu i łez. Widzisz, że wbijasz mi kołek w serce, dlaczego masz minę bez wyrazu?

Przynosisz pech jak orzech

Przynosisz pech jak orzech.
Gdziekolwiek się pojawisz.
Ślad po sobie zostawisz.
Przynosisz pech jak orzech.
Uważasz się za przyjaciela.
Z mianem uczuć gwałciciela.
Przynosisz pech jak orzech.
Udajesz wylansowanego.
Podbudowujesz swoje ego.
Przynosisz pech jak orzech.
Kiedyś byłem szczęśliwy.
Myślałem jak myśliwy.
Przynosisz pech jak orzech.

Nie mów - udowadniaj

Umieram przez wszystko co Ci mnie zabiera,
Gdy ktoś inny niż ja z uczuć Cię rozbiera.
Nie musisz na mnie patrzeć, po prostu dotykaj,
Możesz być z innym, ale drzwi za sobą nie zamykaj.

Choć mieszkamy blisko żyjemy od siebie mile,
Nie wiem co do mnie czujesz, jak czekać to ile.
Nie będę rozmawiał z Tobą gdy emocje tłumisz,
Niby dobrze mnie znasz, a tak mało rozumiesz.

sklejka myśli

Czasem martwię się, że na miłość trzeba dorosnąć, a ja jestem jeszcze gówniarzem. Czasem martwię się, że mamy w sobie czegoś zbyt dużo i przez to zostaniemy sami. Niech słowa płynące z ust nieszczerych nie zawładną moją duszą. Czuję na sobie czyjś wzrok i ciężki oddech. Ktoś nie pochwala mojego zachowania. Po raz kolejny źródłem kłótni i konfliktu jest jedna osoba, nazywają go Rafał Ozy. Pomimo tego, że na słowo "związek" przechodzą mnie dreszcze i zaraz dopowiadam "frazeologiczny" bardzo chcę Cię poznać. Nie utrudniaj mi tego, proszę. Zapomniałem czasów kiedy odpowiadałem na niepostawione pytania. Pokazałbym gdzie mam problemy coponiektórych osób, ale zdjęcie mojej dupy zostałoby wykorzystane przeciwko mnie.

O kim

Jeśli jeszcze dzień nie minął,
Ślad po Tobie nie zaginął.
Z mojej głowy wyjść nie umiesz,
Mało rzeczy tu rozumiesz.

Pytasz co, jak, z kim, dlaczego.
Czasem udaję na Ciebie złego.
Wewnątrz krzyczę, wołam w niebo.
Popatrz na mnie, nie na niego.