idę po odkurzacz

Po nieco ponad kwadransie przemyśleń, czterech godzinach snu i mało stresującym dniu w szkole spotkałem się z moimi wspaniałymi - Kingą, Karo, Górką i Rooy'em. Od poniedziałku (bezskutecznie) staram się posprzątać pokój, którego ponad połowę wolnego miejsca zajmują kartony i niebieskie torby z IKEA. Oprócz tego, na jutro muszę oddać projekt z zarządzania, od rana czekają mnie niezaliczone wcześniej odpowiedzi z prawa, a także odrabiamy zajęcia z informatyki (nienawidzę tworzenia baz danych). Do tego wszystkiego dochodzi moja prokrastynacja (słownik podkreśla słowo - to chyba jakaś sugestia), a także chęć zakończenia czegoś co w rzeczywistości nie powinno mieć racji bytu. Pomarudziłem, dzięki.


4 komentarze:

  1. A tam, pomarudziłeś :P.
    Nie tylko Ty się gubisz w sprzątaniu pokoju od dawna ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam Twój sposób pisania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. zeeeerooo motywaaaacjii do nauki i sprzątaniaa amen.! ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. w żaden sposób nie chcę Was demotywować, Broń Boże! :D Generalnie pokój jest już wysprzątany, zostały tylko okna do umycia :P Lilyanne - to dobrze, że nie jestem sam ^^ Domyślam się, że Ty także "gubisz się w sprzątaniu pokoju"? :) Natasza Ptakova - bardzo miło mi to czytać :) Będę Ci wdzięczny za opinie dotyczące postów, które piszę. Grawa - do książek! :>

    OdpowiedzUsuń