bezchmurnego nieba

Jestem zadowolony z sesji zdjęciowej „The Ordinary Boy” opublikowanej na łamach listopadowego numeru K MAGa. Dziękuję za masę ciepłych słów i komentarzy. Cieszę się, że nasze starania spotkały się z tak pozytywnym odbiorem, a i moja metamorfoza wywołała niemałe poruszenie :) To niesamowicie motywujące i dające powera do działania. Obecnie jestem na etapie (robienia „brzuszków” i) szukania agencji matki w Polsce, która pomoże mi znaleźć dobrych agentów we Francji - Fashion Week już niedługo, chcę tam wrócić. Na fotografii niżej backstage, ja w towarzystwie dwóch wspaniałych pań – Natalii (make up) i Justyny (stylizacje) oraz masy małych potworów, które w tym samym czasie upolowały, upodobały sobie to samo miejsce do fotografowania co my :) Wszystkie zdjęcia (których co poniektórzy pewnie mają już dość) możecie zobaczyć tutaj: K MAG (November) #59 FULL METAL JACKET / The Ordinary Boy by Tomasz Haczyk


Trzeci rok studiów, pomimo że jest moim zdaniem najciekawszym pod względem zajęć (każdy wybrał już specjalność, która go interesuje) to przed nami godziny, dni, a raczej tygodnie pisania pracy licencjackiej. W liceum, w klasie maturalnej, nie bałem się odpowiedzi ustnej z języka polskiego. Teraz, pomimo że nie specjalnie jestem kujonem to szukanie książek do tematu jaki wybrałem „Techniki promocji muzyków w internecie”, zaczyna spędzać mi sen z powiek. Odbiegając od szkoły, trochę marudzenia, bo muszę to z siebie wyrzucić... Ubolewam nad faktem, że koncert Jake'a Bugga, który miał się odbyć 30 listopada w warszawskim Palladium został odwołany.


Przez fakt, że chwilowo nie mam dostępu do stałego łącza internetowego, postanowiłem posprzątać bałagan, który (nie sam) powstał na komputerze. Masa zapomnianych (i wiele pominiętych wcześniej) zdjęć czy piosenki, o których jakimś cudem zapomniałem... Masa nieopublikowanych nigdzie przemyśleń i tyle samo video. Myślałem, że po takie skarby muszę jechać aż do Zielonej Góry (o czym wspominałem w jednym z ostatnich postów), a tu proszę, wszystko na miejscu.


czytam: Janusz Leon Wiśniewski – Na fejsie z moim synem / słucham: Edyta Bartosiewicz – Renovatio / oglądam: House of Versace / smakuję: makarony. A dotykam nieba, niestety niebezchmurnego.

K MAG (November) #59 FULL METAL JACKET / The Ordinary Boy by Tomasz Haczyk










K MAG (November) #59 FULL METAL JACKET Photographer: Tomasz Haczyk Model: ME Stylist: Justyna Siekierko Make Up: Natalia Makowska Hair: Mateusz Ksiazek Assist: Michał Wayess studio: FERRUM style

"kiedy wymawiam słowo cisza, niszczę ją"

Każdy wyjazd w rodzinne strony skłania mnie do setek refleksji. Lubię spędzać czas na strychu. Przeglądam wtedy stare zeszyty z czasów gimnazjum czy liceum, w których każdy margines był za krótki żeby pomieścić wszystkie inspirujące słowa nauczycieli i moje przemyślenia odbiegające nieco od tematów zajęć. Są tam też kartony ze starymi notatnikami, listy, tony gazet, ulubione zabawki, gry planszowe czy puzzle, które później potrafiłem układać prawie z zamkniętymi oczami. Worki z pokemonami i innymi gratisami z paczek chipsów, kasety magnetofonowe, płyty i plakaty. Same skarby. Za każdym razem odkrywam ich wartość na nowo. Zauważyłem, że sny, które towarzyszą mi podczas nocy w pokoju należącym już w pełni do brata są totalnie absurdalne. Zawsze śnią mi się tutaj osoby, o których "na co noc" nie myślę, bo najzwyczajniej w świecie od jakiegoś czasu ich już po prostu nie ma. Choć minuty u boku rodziny są na wagę złota to na najlepszy sen nie narzekam. Poniżej kolaż z najważniejszą osobą na świecie. Zdjęcie w lewym górnym rogu zostało zrobione po apelu, mianowaniu na pierwszaka w Szkole Podstawowej nr 6 (na klacie dumnie prezentuję order z napisem "Ia"). Kolejnych trzech fotografii nie pamiętam :)


Albo się starzeję albo to miejsce ma na mnie tak dziwny wpływ, że chciałbym spowolnić czas. Żeby wszystko działo się jak pod wodą. Wcisnąć przycisk zwolnionego tempa dokładnie ten sam jak na pilocie od DVD. Chociaż wiem, że jestem młody i wszystko jeszcze przede mną to chciałbym przeżyć chociaż jeden dzień będąc niższy od mamy o głowę (lub dwie), straszyć gołębie, nosić klucze od domu na szyi, uczyć się tabliczki mnożenia i... Nie wiedzieć przez chwilę gdzie leży stolica Polski. Zwłaszcza po dzisiejszym odcinku premierowym Warsaw Shore.


Przeglądając wycinki z gazet, gdzieś pomiędzy książkami, natknąłem się na coś czego wcześniej nie widziałem. Wywiad ze mną, opublikowany w Gazecie Lubuskiej, ukazał się także na łamach MM Zielona Góra. Miła niespodzianka. Zainteresowanych, którzy przeoczyli rozmowę zapraszam do przeczytania wpisu Rafał Ozy Jarząbek wywiad - klik.


Niżej "wrzucam" piosenkę, której nie mogę "wyrzucić" z głowy po dzisiejszej transmisji gali MTV EMA. Jak nie jestem specjalnie wielkim fanem (nie tyle osobowości co wokalu) pani Perry, tak "Unconditionally" słucham po raz ósmy. Tym nieco mniej optymistycznym niż zwykle akcentem życzę dużo zdrowia i do szybkiego napisania, piszcie komentarze.

listopad pełen urodzin & GLOSSYBOX - tyle wygrać

Nigdy nie miałem i niestety do tej pory nie mam pamięci do dat ("dat", ang. that - śmieszne słowo) :P Wychodzę z założenia, że jeśli komuś życzymy dobrze to robimy to przez całe 365 dni w roku, a nie tylko tego dnia. Życzenia są dla mnie swojego rodzaju "formalnością", pragnę wtedy przypomnieć solenizantom o tym, że trzymam kciuki za ich zdrowie, miłości oraz sukcesy w życiu zawodowym i osobistym. Listopad to chyba miesiąc skupiający najwięcej pojawień na świecie moich najbliższych: Stanisława (końcówka października to też listopad), Mateusza, Myszki (pani uwieczniona kilka godzin temu na zdjęciu poniżej) :P Ali i innych (których nie wymieniłem usprawiedliwiając się pierwszym zdaniem tego posta).


Nie pamiętam kiedy ostatnio dostałem prezent bez okazji (errata, przepraszam, z wyjątkiem biletu na zbliżający się koncert Jake'a Bugga). Być może sam powinienem takie robić? Dzisiaj po kilku godzinach spędzonych w szkole, współlokator Dawid powiedział, że kurier przyniósł dla mnie paczkę. Na początku pomyślałem, że to pomyłka, ale po przeczytaniu etykiety, na której wyraźnie podane były moje dane, postanowiłem otworzyć tajemniczy karton i zapoznać się z jego zawartością (dla osób o słabszych nerwach napomknę, że w środku nie było Hanki Mostowiak) :P uwaga - post niesponsorowany ;)


W kartonie (o zgrozo) znajdowało się kolejne, równie designerskie pudełko. "Muszę oglądać mniej filmów akcji" - pomyślałem otwierając górną pokrywę. W środku znajdowały się 3 ulotki: pierwsza podkreślająca, że jest to opakowanie zaprojektowane specjalnie z myślą o płci "brzydszej". Druga kartka z kodem do vouchera o wartości 100 PLN i trzecia zachęcająca do zapoznania się z całym asortymentem sklepu (kontakt, strona internetowa etc.). Niepewnie rozwiązałem kokardę i zdjąłem czarny papier, który zakrywał zawartość, a w środku znalazłem... Kosmetyki! :D Mam nadzieję, że osoby z działu marketingu nie sugerowały, że odstraszam zapachem ;P a na poważnie... W pudełku znalazłem rzeczy codziennego użytku (po które nie miałem ostatnio czasu wybrać się do drogerii, fundusze przeznaczałem na "szczytniejsze cele" lub uciekało mi to z głowy): (utrwalająca) pasta do włosów, żel do mycia twarzy i płyn do kąpieli. W paczce znalazły się też przedmioty, które na co dzień są mi obce: balsam na podrażnienia po goleniu czy ochronny krem sportowy Skoro jednak już je otworzyłem i (jak pewnie większości przyszło przez myśl) "dali za darmo" niczego w zamian nie oczekując to pomyślałem, że ich spróbuję. I szczerze? Chyba warto.


Zastanawiałem się nad napisaniem notki, czy post nie obrazi przypadkiem odczuć niektórych czytelników bloga. I wiecie co? Jako osobie, która jak już wspominałem nieczęsto zwykła dostawać prezenty, jest mi niezmiernie miło. Gdybym otrzymał od kogoś z Was bluzę, t-shirt czy zegarek - też bym o tym napisał! Jeśli chodzi o GLOSSYBOX to faktycznie (i piszę to szczerze, bez pretensji) - myślę, że w tym roku fundusze przeznaczone na kilka prezentów bożonarodzeniowych zostawię właśnie tam. Z niecierpliwością czekam na (ŚNIEG ŻEBY IŚĆ NA SANKI!) reklamy Coca-Coli ze Świętym Mikołajem, połowa wyświetleń na youtube'ie jest moja :P Propozycja piosenki dnia:

nie wycinam ludzi z fotografii

Czy mieliście kiedyś ochotę wziąć wszystkie zdjęcia z daną osobą i powycinać ją z nich? Zaraz potem następuje ten magiczny moment głębszych oddechów i wszystko wraca do normy... Chyba największy problem stanowi dumna. Ostatnio łapię się na tym, że pomimo braku wolnego czasu nakładam na siebie kolejne obowiązki. Nie lubię zaczynać i nie kończyć. Nie lubię niedopowiedzeń, niewypowiedzianych słów i niewyjaśnionych sytuacji. Ostatnio dość dużo "nie lubię" w moim życiu, czas na zmiany? DAMN znowu...


Niestety nie stanąłem na podium w konkursie Europejskie Stolice Mody, ale za to dostałem wyróżnienie. Dziękuję za miłe słowa pod stworzonym przeze mnie kolażem. Cieszę się, że zestaw jaki przygotowałem na "sztokholmskie warunki" przypadł Wam i Jury do gustu (przeczytaj post, o którym mowa - klik). "Wspomnienia to do siebie mają, że chcesz czy nie chcesz wracają." Jeśli komputer miałby być moim drugim (nawet metaforycznym) pokojem to mama miała rację - niezły ze mnie (nawet metaforycznie) bałaganiarz. Sklejka "inspirowana" porządkami na twardym dysku.



Już dzisiaj możecie zobaczyć moją skromną osobę w najnowszym, listopadowym numerze (#59 Full Metal Jacket) K - MAGa! Sesja zdjęciowa (o której wspominałem przeszło ponad miesiąc temu) doczekała się publikacji :) Po ciężkiej pracy całej ekipy i wielu godzinach stresu... To chyba będą jedne z lepszych zdjęć w moim życiu.

jak zostać modelką

Zastanawiałem się nad tytułem - czy aby na pewno będzie chwytliwy, czy nie dyskryminuje chłopaków marzących o karierze modela. Na wstępie chciałbym zaznaczyć jakobym miał być wielkim znawcą tego świata. Są młodsze osoby lub rówieśnicy, którzy w tej dziedzinie mają na swoim koncie znacznie większe osiągnięcia i sukcesy niż ja. Ze względu na liczne zapytania "od czego zacząć", "czy się nadaję", postanowiłem poświęcić trochę czasu i sformułować kilka zdań mających za zadanie rzucenie światła na niektóre wątpliwości. Do powstania poradnika "w pigułce" nie przyczynił się serial "Miłość na Bogato", którego jestem fanem :D a który nie ma związku z rozpoczynaniem przez główną bohaterkę kariery modelki ("suchar autora"). Przed przystąpieniem do lektury proszę mieć na uwadze także to, że nie jestem wyrocznią tylko (lub aż) człowiekiem, który sam z każdym dniem uczy się czegoś nowego. Broń Boże pomyśleć, że tekst daje mi jakieś profity - robię to dla Was. Na chwilę obecną nie jestem związany z żadną agencją modelingową w Polsce ani zagranicą. Post ma na celu: odciążyć wystarczająco zapchane skrzynki odbiorcze bookerów; pomóc zacząć osobom "zielonym", ale zdecydowanym na pracę w branży fashion; odpowiedzieć na podstawowe, ale nurtujące pytania. Post nie ma na celu: nakłaniania do zostania modelką / modelem, demotywowania, wyśmiewania żadnych, konkretnych osób. No może z wyjątkiem mnie, patrz:


1. "ZMIERZ" siły na zamiary
Najlepsze agencje modelingowe w Polsce i na świecie, na swojej stronie internetowej, obok formularza zgłoszeniowego, jasno podają 2 podstawowe kryteria, które kandydatka / kandydat musi spełniać - wzrost i wiek. Nawet jeśli uważasz, że masz szansę zostać drugą Kate Moss ze wzrostem 168 cm i chcesz zataić informacje o sobie, pamiętaj, że kłamstwo ma krótkie nogi (a w tej branży jeszcze krótsze).


2. FORMULARZ ZGŁOSZENIOWY
Zazwyczaj jest, ale jeśli go nie ma - znajdź kontakt mailowy, sformułuj kilka zdań i nie zapomnij o podaniu swoich PRAWDZIWYCH wymiarów oraz dodaniu załączników w postaci zdjęć potocznie zwanych polaroidami. Polaroidy są niesamowicie ważne, to one warunkują na tym, czy agencja jest Tobą zainteresowana czy wiadomość leci do spamu. Jeśli formularz znajduje się na stronie internetowej agencji - pół roboty masz już za sobą ;)

3. WAGA & WYMIARY
Z wyjątkiem wzrostu, o którym wspominałem wyżej, na inne uwarunkowania genetyczne na szczęście mamy wpływ. Kilka porad (jak zrzucić zbędne kilogramy) zamieściłem tutaj - klik. Wymarzone wymiary (przyszłych i obecnych) modelek to 90/60/90 - warto jednak wziąć pod uwagę, że wraz z wiekiem ciało ulega zmianom. Natomiast dla chłopaków idealna sylwetka to ta, przypominająca odwrócony trójkąt. Ważne by obwód w klacie był większy niż w biodrach.


4. Z aparatem "ZA PAN BRAT"
To działa w dwie strony. Jeśli nie lubisz zdjęć to nie oczekuj, że one będą lubić Ciebie. "Sztuka wymaga poświęceń", pamiętaj, że to od Ciebie zależy jak będą wyglądały efekty Twojej pracy z fotografem. Nawet jeśli chcesz być modelką / modelem stricte wybiegową / ym pomyśl ilu fotografów czeka na Ciebie na końcu wybiegu.

5. Jak wygląda MODELKA?
Różnimy się mniej lub bardziej. Wybory casting directorów bywają zaskakujące, czasem patrząc na modelkę / modela (w reklamie czy na pokazie) myślimy "co ona / on tam robi?" Podobno o gustach się nie dyskutuje. Pomimo ogólnie przyjętego kanonu piękna, każdy z nas jest subiektywny. W jednej agencji (delikatnie lub mniej) powiedzą, że się nie nadajesz, natomiast w drugiej powiedzą, że od dawna czekali na kogoś takiego jak Ty. Jeśli masz większy nos, szerzej rozstawione oczy czy inny "mankament" wyróżniający Cię z tłumu - nie wpadaj w kompleksy tylko to wykorzystaj. Przecież jesteś jedyna / y w swoim rodzaju!


6. OSOBOWOŚĆ
Pomijając wzniosłe, znane wszystkim słowa o byciu sobą, warto... Być pewnym siebie. Dużo się uśmiechać, a także darzyć szacunkiem każdego z kim przyjdzie Ci pracować. Fotograf, wizażystka, stylista, projektant, fryzjer i inni, każdy z nich powie swoim znajomym jak przebiegała współpraca z Tobą. Dobre referencje na pewno zaprocentują w przyszłości. Be professional. Nie ma mowy o infantylności. Pamiętaj, że jeden prestiżowy pokaz czy kampania reklamowa nie warunkuje na sukcesie w branży - nie zadzieraj nosa.

7. Szkoła, a kontrakt
Warto wziąć pod uwagę fakt, że mając w Polsce swoją "agencję matkę", będzie ona pośredniczyć w pozyskiwaniu dla Ciebie kontraktów zagranicznych. Kilka dni opuszczonych w szkole, spędzonych na planach zdjęciowych czy europejskich Fashion Weekach, można jeszcze nadrobić, ale warto wiedzieć, że najkrótszy czas wyjazdu do Azji to 90 dni czyli całe 3 miesiące. Jeśli jesteś niepełnoletnia / niepełnoletni to już teraz porozmawiaj z rodzicami / opiekunami, daj im do zrozumienia, że może być taka możliwość i zapytaj jakie mają w tym temacie stanowisko.

8. Dbaj o siebie
... i o to co jesz. Anoreksja jest passe ;) Dbaj o cerę, włosy i paznokcie.

9. Bądź FAIR
W stosunku do siebie i ludzi.

10. "Chłopak z BRAVO" radzi ;)
 Nie wkuwaj, ważne nazwiska zapamiętasz z czasem (lub poznasz osobiście) ;)
 Oglądaj Fashion TV, podglądaj jak profesjonalne modelki i modele chodzą po wybiegu.
 Jeśli nie spełniasz kryteriów - spróbuj w agencji aktorskiej / banku twarzy! Na terenie Polski, dostają te same informacje o castingach do reklam co agencje modelingowe.
 Czasem warto uderzyć do mniej prestiżowej i znanej (ale dobrej!) agencji modelingowej, która posiada mniej sylwetek, a co się z tym wiąże - indywidualne podejście do każdego z przyszłych karierowiczów.
 Jeśli chcesz być traktowana / traktowany poważnie - podchodź do tego poważnie. Żadnych stringów ani gaci w owce na polaroidach.
• Najbardziej wiarygodnym jest marketing szeptany, podpytuj znajomych czy osoby na forach internetowych, które współpracują lub zakończyły współpracę (dlaczego?) z agencjami modelingowymi - pamiętaj, że umowa (nawet jeśli jesteś niepełnoletnia / niepełnoletni i podpisuje ją za Ciebie Twój prawny opiekun) wiąże Cię na określony czas, a zazwyczaj są to umowy na wyłączność!
 Ucz się angielskiego.
 Miej poczucie własnej wartości, nie garb się, patrz w oczy.
 Nie oceniaj, nie wyrabiaj sobie zdania jeśli nie poznałaś / eś kogoś osobiście.
 Pomagaj innym, podsyłaj info castingowe.
 Agencja ma prawo do Twojego wizerunku. Pytaj o zgodę kiedy wybierasz się z fotografem (pozyskanym na własną rękę np. przez portal MaxModels) na sesję zdjęciową
•  Dbaj o swoje interesy, nie pozwól żeby agencja Cię "olewała" i żebyś jedynie widniał / a na stronie, ale pamiętaj przy tym, że... Twój booker / agent to też człowiek, zdarza mu się sypiać (nawet kiedy jego zegar biologiczny jest rozstrojony) ;)

Zachęcam do dodawania swoich pytań / wskazówek w komentarzach! Razem współtworzymy ten post ;>