jak chodzić po wodzie

Jak chodzić po wodzie? Zimą jest to zdecydowanie prostsze. Podobnie jak ze smutkiem, rozczarowaniem. Wszystkie wymienione, trzeba umieć zamrozić. Jakiś czas temu, jeszcze w wakacje, pod jednym ze zdjęć na Instagramie, napisałem: Medal ma zawsze dwie strony. Sztuką jest obrócić tę złą - na korzyść. Gdyby rok temu, ktoś powiedział: "Rafał, będziesz pisał. Nie tak jak (tutaj) na blogu, czy w zeszycie do języka polskiego, ale tak na poważnie." - naprawdę, nie byłoby możliwości szczerej wiary w te słowa.


Ze względu na masę bezcennych komplementów, słów otuchy motywujących do działania, mam małą niespodziankę. We wrześniu, w odpowiedzi na pytanie mojego przyjaciela Damiana: "Co tam?", nagrałem pewną odpowiedź. Obok wiersza "Mamo", jest to zdecydowanie najbardziej osobista forma, wśród tych niewielu, zamieszczonych w sieci. Kiedy zobaczyłem liczbę wyświetleń - byłem zły. Oglądalność większa niż mają inne video, a przecież link był niepubliczny. Jednak kiedy przeczytałem wiadomości, w których podziękowano mi za mentalne wsparcie... Osoby, które utożsamiają się z opisywanymi przeze mnie przeżyciami wpłynęły na to, że zmieniłem zdanie. Poniżej zamieszczam utwór, który chwycił nie jedno ani nie dwa serca:


Chciałbym też przypomnieć wiersz "Mamo", o którym wspomniałem wyżej. Dla tych, którym umknął (czas trwania: 1 min 22 sek).


Ale jazda. Kilka dni temu wrzuciłem na YouTube'a pewne nagranie. W ciągu 2 dni, przyniosło mojemu kanałowi większy rozruch, niż wszystkie filmy, przez ostatnie 3 lata. Do podjęcia niektórych decyzji, w których skład wliczają się także pomysły, musiałem dojrzeć emocjonalnie. Dużo zrozumieć, otworzyć umysł i wyrzucić okulary, których szkła były oklejone kolorową gazetą na literę B. Oczywiście, mądrość świata, wciąż chłonę, jak świeżo rozpakowana gąbka,. A w nim, odnalezienie prawdy jest często prostsze niż mówią.


Niektórzy pomyślą o co mi chodzi, po co to robię. Czemu najpierw wrzucałem nagrania audio, swoich prób literackich, a teraz coveruję. Odpowiedź jest prosta jak linia horyzontu - wszystko to jest ze sobą silnie powiązane. Nucenie do mikrofonu komputera, daje mi możliwość poznawania własnego głosu. Nauki jego kontroli, odkrywania możliwości. Zacząłem sobie zdawać sprawę z ograniczeń aparatu mowy. Wszystkie te, przy regularnym treningu, naturalnie, nie są przeszkodą. Wiedza przełoży się na późniejszą prezentację treści tryskających spod mojego ołówka.







Druga sprawa to muzyka. I teraz proszę o chwilę maksymalnego skupienia, bo nie będę Was robił w konia. Muzyka nie jest dla mnie tym, co wielu wokalistów, powtarza po innych profesjonalistach. Muzyka nie jest moim całym życiem. Muzyka jest soundtrackiem mojego życia, dopełnieniem. Za mało nazwać ją przyprawą, za dużo daniem. Z pewnością jest dla mnie ważniejsza niż dla niejednego zadeklarowanego. Potrafię ją czuć całym sobą, wpływa na mnie i przede wszystkim na to jak piszę podczas jej słuchania. Silna więź, która zaistniała pomiędzy moimi próbami literackimi, a melodią, sprawiła, że w mojej głowie narodził się pomysł ich zespolenia.


Jako, że treść posiadam nie jedną, nie dwie i nie dwieście, postanowiłem zmienić nieco budowę swoich schodów rozwoju. Postanowiłem - piosenka. Treść będzie dla słuchacza - czytelnika prostsza i przyjemniejsza w odbiorze. Skoro możemy sobie ułatwiać życie, czemu i w takiej dziedzinie jak literatura nie spróbować. Szybciej zapamiętane słowa, niż widok wersów na białej kartce papieru, znajdą odzwierciedlenie z kojarzeniem mojego nazwiska. Zawsze jestem szczery i po co ukrywać - to także ważne i o to również bardzo mi zależy.


Czy komuś robię tymi nagraniami krzywdę? Każdy sam decyduje o wciśnięciu przycisku: "pause / play". Każdy ma inny poziom wyrozumiałości. Czasem żartobliwie piszę, że otaczają mnie superbohaterowie - znajomi, ludzie w sieci, od których widzę "polubienie", czytam komentarz - są bardzo wytrzymali. Prawdopodobnie tytanowe uszy, nie do zmiażdżenia moim "pianiem" :) Zawsze też proszę o szczerość, najpiękniejsze kłamstwa - tych mam przesyt. Nienajedzony za to jestem w temacie rad nad doskonaleniem i poprawą nieumiejętności.




1 komentarz:

  1. Nie robisz krzywde, sprawiasz tyyyyle radosci tymi nagraniami, cieszy mnie bardzo, ze sie na to zdecydowales ♥

    OdpowiedzUsuń